sobota, 12 sierpnia 2017

Magiczna takane ball

Witajcie
Dziś dużo zdjęć. Takane to taka bardzo prosta w konstrukcji zabawka dla dzieci, choć wygląda na skomplikowaną, bo może przybierać wiele kształtów

Tak wygląda jeszcze przed zszyciem wszystkich elementów.



A to gotowa piłka takane.





Rożki z których jest zrobiona można odkręcać nadając jej wiele różnych kształtów, przy tym jest miękka i łatwo ją chwytać małym dzieciom.










Zabawa tą piłką to trochę jak magiczne sztuczki, nieco dziwnie i niezrozumiale to wygląda. Magia niewątpliwie kojarzy mi się z cyrkiem, no i do tego paski, które przywołują na myśl olbrzymie namioty cyrkowe i trykoty siłaczy podnoszących ciężary. 
Moją piłkę zgłaszam na wyzwanie na blogu DIY - zrób to sam "Ale cyrk"


Pozdrawiam upalnie ;-)




13 komentarzy:

  1. Magiczna. Bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjna! Pięknie uszyta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo mi się podoba! może też się kiedyś na nią skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  4. WOW! Istny cyrk! Fantastyczne to to jest! Jestem pod wielkim wrażeniem.
    Dziękuje za udział w wyzwaniuy DIY. Pozdrawiam i życze powodzenia DT DIY MAGDALENA

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna praca! Naprawdę ma w sobie odrobinę magii. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczna interpretacja tematu cyrkowego - faktyczne magiczna zabawka, której nie znałam , widzę taką piłeczkę po raz pierwszy i jestem pod wielkim wrażeniem możliwości i kombinacji tej konstrukcji.
    Podziwiam Twoją kreatywność, dziękuję za udział w naszym wyzwaniu i życzę powodzenia :-) Inka-art/DT DIY

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowita zabawka, wygląda na prawdę magicznie i profesjonalnie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna ❤ powodzenia w wyzwaniu ❤

    OdpowiedzUsuń
  9. nadal tej piłki nie ogarniam! ;)
    ale maluchom na pewno podobają się te kontrasty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam się, że musiałam parę razy zdjęcia oglądać bo za nic nie mogłam dojść jak ta piłka działa:) Magia jak nic! Dziękuję za udział w wyzwaniu DIY - DT DIY/Kasia

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczę... widzę coś takiego pierwszy raz. Może dlatego że moje małe dzieci są już dorosłe i nie jestem w temacie.
    Rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń